Podbijam pytanie o podkład bez miki. Stosowałam już Lily Lolo, Clare Blanc, Pixie i każdorazowo już po kilku godzinach na twarzy wychodziły trądzikowe, bolesne stany zapalne, zostawiające trwałe przebarwienia. Zakładam, że może to być zasługa właśnie miki. Słyszałam o specjalnej serii podkładów bez miki ChrimaLuxe, ale od pewnego czasu chyba nie ma ich już w sprzedaży. Może ktoś zna jakąś inną markę, albo ma przepis na "sklecenie" własnego podkładu bez konieczności użycia miki?