Witam serdecznie wszystkich AZS-owców Ja mam wątpliwą przyjemność być jednym z nich. Miałem lekką atopię i rogowacenie mieszkowe na ciele już od maleńkości później dużo przycichło i niemal zniknęło ale za to kilka lat temu przeszło na dłonie i twarz na szczęście też w wersji w miarę łagodnej.Wypróbowałem na sobie wiele kosmetyków i w końcu wysnułem wnioski : na aktywne zaczerwienione swędzące zmiany które na szczęście nie są zbyt duże i nie pojawiają się aż tak często traktuje hydrokortyzonem tylko do ustąpienia objawów żeby nie katować nie potrzebnie skóry sterydami szczególnie że to twarz. Przestałem niemal w ogóle myć twarz wodą stosuje 2 razy dziennie hypoalergiczne chusteczki dla niemowląt a raz na 2 dni myje twarz łagodnym dziecięcym żelem do kąpieli z użyciem tylko przegotowanej wody i po umyciu jak najszybciej osuszam twarz ligniną - nie używam normalnych ręczników na nich zawsze siedzi jakieś dziadostwo przez co nie nadkażam niczym twarzy gdy mam na niej nawet najmniejsze zmiany . unikam zapocenia twarzy zmoczenia wodą nie stosuję żadnego kremu zawierającego choć minimalne ilości wody bo skóra moja na wodę w kosmetykach tak jak na tą z kranu reaguję dość histerycznie .Skórę mam b. suchą jak każdy kto ma tego typu problemy tylko na czole mam lekko przetłuszczającą się reszta twarzy sucha prawie jak przysłowiowa sahara. Jako nawilzacza/natłuszczacza stosuje z powodzeniem LINOMAG !! Cienką warstewkę tego specyfiku moja skóra przyjmuje dzięki bogu bez problemów , generalnie dobrze sprawdzają się maści/kremy na eucerynie dobrze nawilżają i nie mają w sobie wody ! Niestety w wielu dermokosmetykach z apteki niby przeznaczonych do skóry wrażliwej jest nieszczęsna woda mnie uczula nawet emolium !! A najgorszy jest chyba xerial kiedyś mi polecono po posmarowaniu spuchła mi twarz i 3 dni dochodziła do siebie !! Do tego łykam B-Complex witaminę F oraz A+E raz na 1,5-2tyg robie sobie delikatny peeling enzymatyczny i to wsio w sumie od czasu gdy przestrzegam tych reguł moja twarz wygląda w 99,5% tak jak twarz człowieka o zdrowej silnej cerze jak mi coś zaczyna się dziać czuje jak zaczyna swędzieć to od razu hydrokortyzon i po 1góra 2 dniach jest luz lepiej 2 dni posmarować tym słabym sterydem i mieć spokój niż później smarować nim tydzień żeby bardziej zaogniona zmiana zeszła ,a już nie daj boże silniejszy steryd np. dermovate po którym dostałem jakiegoś liszaja co goił się z tydzień. Reasumując moja metoda : -Oczyszczanie chusteczkami dla niemowlaków -Na ew. zmiany hydrokortyzon tylko do ustąpienia -Rano po oczyszczeniu twarzy linomag cieniutko tak żeby po paru minutach się już prawie cały wchłonął -Raz na dwa dni ostrożne mycie łagodnym żelem dla dzieci + woda przegotowana albo mineralka -Raz na 1,5-2tyg delikatny peeling enzymatyczny -Lignina do osuszania twarzy -Starać się nie dotykać nie trzeć i nie drapać twarzy mi pomaga lek p.histaminowy Tak to nie ruinując się przesadnie chemią okiełznałem nieco moją skórę dermatolog sama jest zdziwiona że metodą prób i błędów sobie podobierałem to i owo. Teraz do facetów z AZS, i innymi kłopotami z cerą. Nie gólcie się na mokro zwykłymi maszynkami tylko dobry elektryk Was poratuje a najlepiej skracać zarost maszynką do strzyżenia włosów bez nasadki wtedy wychodzi taki 2-3 dniowy zarost można też zapuścić brodę - ja mam przez to spokój jedynie policzki golę maszynką do włosów .Wiem że to dylemat dla osoby chcącej być gładko ogoloną ale macie wybór albo gładka twarz albo ciągłe niemal podrażnienia.Ja do niedawna mimo AZS goliłem się ale teraz wrastają mi dodatkowo włosy więc dałem se na luz - i widzę że skóra nie skrobana co1-2 dni tradycyjną maszynką odetchnęła. Może mój sposób pielęgnacji skóry komuś się przyda. Ps.Na zajady(też często u atopików) LINOMAG i jeszcze raz linomag po długotrwałym stosowaniu odbudowuje naskórek i zmniejsza przebarwienia po zajadach a nawet je czasem zupełnie usuwa na uporczywe zajady albo pękające usta można też dać laticort z linomagiem pół na pół efekty piorunujące nawet w 3-4 dni można się wyleczyć ale nie wolno długo stosować .Na same usta zaś tisane działa i nie uczula jak wiele sztyftów ochronnych. Ostatnia rada NIE SMARUJCIE ZAJADÓW ANI UST ANI OKOLIC niczym co zawiera w swym składzie wodę !! bo chcąc wyleczyć zajady albo wyschnięte usta nabawicie się zapalenia okołustnego a skóra zgrubieje pomarszczy się i może pękać skutek będzie odwrotny zwykły krem NIVEA ma w sobie mnóstwo wody i można tym sobie zaszkodzić już zwykła wazelina lepsza !! Pozdrawiam serdecznie