Słuchaj już kolejny dzień jedziemy głownie na linomagu - super sprawa. Mała miała/ma zmiany też na buzi - takie liszajowate jakby - jak było zaognione dawałam ten hydrokortyzon a później atoperal i było ciut lepiej, ale po linomagu poprawa szybka i znaczna. Co u niej dziwne jest - wygląda, że ją te zmiany nie swędzą(ja miałam raz "atopowy placek" - przez parę miesięcy to koszmarnie swędział właśnie). Emolium też mi się wydaje mało skuteczne - dziecka nie uczula co prawda, ale nie ma szału jakiegoś. Używamy też maści z wit a, ale tej tlustej gotowej, bo robiona jest zbyt delikatna. Mój tata miał podobnie do Ciebie - też woda bardzo pogarszała - nie mógł rąk myć nawet, a zmiany miał wlaśnie tam(wywołane przez coś w pracy). Długo się ciągnęło, ale po kilku zaleczeniach i odnowieniach się minęło jak na razie bezpowrotnie - już zreszta nie ma kontaktu z tymi subtancjami co wtedy. No nic zobaczymy kurację linomagową - dobrze, że znalazłam tubkę za kanapą