Niestety dowiedziałam się od znajomego można powiedzieć, z którym wcześniej mieliśmy kontakt. Nie dogadywaliśmy się, on śpiewał na koncertach wyjeżdżał, ja nie byłam w stanie tego zaakceptować. Przed rozstaniem obydwoje byliśmy zgodni, co do tego że kochamy się, ale nie potrafimy ze sobą żyć. Zastanawiam się, jak to w ogóle jest możliwe, że tak szybko przeskoczył w drugi związek..