Oczywiście każdy może mieć własne zdanie. Ja myślę że mogło go już nie być. Po takim dzieciństwie z którego nie wyniósł żadnych pozytywnych wzorców już dawno mógł się zapić albo zaćpać. Wpadł w takie towarzystwo. Mimo wszystko podniósł się z tego, co jest przecież bardzo trudne. Podczas gdy rodzice uczą własne dzieci życia i odpowiedzialności. U niego w domu była tylko przemoc i alkoholizm. Stąd depresja i brak zrozumienia. Jego siłą jest to że nie zatonął tylko próbuje utrzymać się na powierzchni. Próbuje nauczyć się żyć. Ja jedynie próbuję postawić się w jego sytuacji. Nie oceniać z góry, tylko zrozumieć. Każdy z nas popełnia błędy a co dopiero on, po takim dzieciństwie. Nie miał łatwo. Mam nadzieję że mu się uda bo szkoda każdego człowieka.