Moim zdaniem diety eliminacyjne nie są dobre, bo eliminujesz z diety niektóre składniki, których nie uzupełnisz. Zamiast kombinować z coraz to nowymi dietami, weź policz swoje zapotrzebowanie kaloryczne CPM. Odejmij od tego ze 300 kcal i chudnij sobie spokojnie te 0,5 kg na tydzień. Oczywiscie wymaga to liczenia kalorii, ale po pewnym czasie łatwo zauważyć jakiej objętości porcje można jeść itp i spokojnie można się obyć bez liczenia. Naucz się dobrych nawyków, które zostaną z Tobą na lata a nie tylko dwa, trzy, cztery miesiące ostrej diety a potem hulaj dusza bo juz schudłam to nie muszę uważać i na to konto na stracone -10 kg wskoczy + 15 ;)