To nie marnuj czasu, książka p.Mrzewińskiej, którą zamówiłeś daje bardzo dużo wskazówek, wyjaśnia wiele, ale praktyka może okazać się nie tak łatwą. Dlatego warto, by pies ćwiczył w jakieś szkole, pod okiem dobrego szkoleniowca, dodatkowo znającego tę rasę. Zastanów się, czy takowego znasz w okolicy. Druga rzecz to ogrodzenie, czy posesję masz ogrodzoną wysokim płotem i na tyle zabezpieczoną, by pies nie robił podkopów? To bardzo rozumne istoty, pozostawione samym sobie na długi czas mogą znajdować różne zajęcia, które niekoniecznie mogą Ci się podobać. Wiele osób nie podołało niestety i stąd tyle maliniaków w schroniskach i tułających się. Ludzie zachwycają się rasą, biorą nieprzygotowani psy i później tyle nieszczęść.