Ostatnio spotkałam pana który takiego czegoś używa przy swoich psach myśliwskich- tyle że chyba ma gpsa wczepionego w obrożę elektryczną. Bardzo polecał, szczególnie do psa polującego który czasem znika i niewiadomo czy wystawia, czy goni, czy włazi w norę... Jak to na codzien działa to nie wiem, ale mnie osobiście taki gadżet byłby zbędny - zawsze jak Wald znika w krzakach to żyję w przekonaniu że jeszcze gdzieś jest i że własnie do mnie biegnie :evil_lol: