Tylko za taką obrożę elektryczną z nadajnikiem płaci się 3 tysiaki wzwyż, a sam nadajnik to już 215 zł ;) Ja bym chętnie kupiła elektryczną, ale nie mam na to kasy :roll: Ten nadajnik ma też podsłuch, można słyszeć, co się dzieje, co pies robi. Tylko (jestem urodzoną czarnowidzką) sobie wyobrażam, jak psa strzeli auto - i co z tego, że wiem, gdzie jest, co z tego, że słyszę szum aut obok...:shake: OE daje tą przewagę, że psu możesz ryknąć do ucha i może go to otrzeźwi chociaż trochę.