Ja mam obrożę OE, przyznam szczerze prądu nigdy nie użyłam- siebie strzeliłam na 1 i mi starczyło, chociaż wiem że są psy które nie reagują na prąd i jeszcze je się wodą polewa żeby 'lepiej czuły'. Szaman dostawał wibracją i to mu też się nie podobało, ale szybko skojarzył 'pilocik w ręce' z wibracją i był mocno niezadowolony. Cofnęliśmy się trochę ze szkoleniem bo się wycwanił 'nie ma pilota, mogę robić co chcę'. Przyznam że gdybym miała porządną OE to zapewne pod okiem specjalisty bym ją wykorzystała, po to by mój pies nie reagował na agresywne szczotki do butelek (joreczki). GPS wciąż się zastanawiam, na ile by nas to 'ustawiło' w przypadku nawiania psa. Czytam sobie temat jak to yorka znaleźli i mają gdzieś szukanie właściciela, zastanawiam się czy 'znalazca' mojego psa przede mną nie stwierdził by że okrutny ze mnie właściciel zakładając GPS i nie chciał oddać mi psa... :roll: