Podbiega, obroża się zaświeciła, więc widzę, że suka dostaje strzał. Przerażona odskoczyła od nas i podbiegła do idących przed nią ludzi, przykleiła im się do nóg i drżała. Ludzie zaczęli wołać do nas, żebyśmy psa brali, mówię, że to nie nasz... Właścicielka była za krzakami, nawet nie wiedziała co się dzieje, tylko raziła na oślep zwierzę To by można było podciągnąć pod znęcanie się... Ale nie radziła sobie z nią, chyba się jej pozbyła, bo nie widzę ich już nigdzie. Ja na pewno nie szkoliłabym psów OE, chodziłoby mi tylko o gonienie zwierzyny. Ale po pierwsze, nie stać mnie, po drugie, bałabym się, że coś spapram i stracę jedyną nadzieję, jeżeli chodzi o oduczenie psów gonienia zwierząt Ale podobno są OE, które mają głośnik, w sensie - Ty mówisz do nadajnika, a pies to słyszy przy uchu. Ale nie wgłębiałam się w temat, więc nie wiem, czy faktycznie tak jest. Fajnie by było, bo sygnał dźwiękowy nic psu nie mówi, a ryknięte "stój, wróć!" już mogłoby go otrzeźwić zanim się psu strzeli impulsem.