Ja jestem wyznawcą że OE powinien używać szkoleniowiec lub ktoś kto się zna na tyle na psach żeby wiedział kiedy kopać a kiedy nie. I tak jak pisałam - wystarczy jeden strzał czasem, a pies skojarzy zwierzynę źle i już za kolejnym razem otworzy mu się klapka czy warto lecieć. Sama mam psa myśliwskiego, który sarny gonił, dostał strzała i zaprzestał, ale wszystko działo się pod okiem szkoleniowca, samodzielnie bym nie kopnęła m.in z tych względów co i Ty.