Szkoda że moje dzieci i mąż nie rozumieją że wszystko nie robi się samo :D Ewelka No nie wiem co Ci przy takiej ilości dzieci doradzić - może budyń? (była kiedyś taka reklama: "Smutno Ci? - A może budyń?"). Mi pomaga np. przemeblowanie mieszkania albo zakup jakiejś ozdoby do mieszania (zakup lampki/zmiana żyrandola??). I jeszcze nowe buty też poprawiają humor - ale to raczej trzeba przymierzyć. Poleciłabym alliexpress, ale można w nałóg wpaść :) edit. Ostatnio tak mi listonosz humor poprawił, a już zapomniałam, że zamówiłam: