Witaj leonfp. Jestem mamą wczesniaka z 24tc. Syn ma już 7 lat. Dosięgły go wszystkie możliwe przypadłości wczesniacze....był ogromny strach i ogromna walka...dziś jest w pierwszej klasie, jest wesołym i mądrym chłopcem...oczywiście są "pozostałości" takie jak niedosłuch, lekka postać MPD po wylewach II st. Ale to nic w porównaniu do oczekiwań lekarzy zaraz po urodzeniu. Na tym wątku znajdziesz wiele historii wcześniaków i uwierz większość jest ze szczęśliwym zakończeniem. To właśnie te mamy dały mi siłę i ogromną wiedzę na początku naszej wczesniakowej drogi. Czytaj, pytaj lekarzy, bądź przy żonie i córeczkach. Dziewczynki są silniejsze, życzę dużo zdrowia i siły, bo to dopiero początek.