Bardzo smutne, współczuję. Ja miałam sikającego kota przez kilka tygodni/miesięcy i byłam załamana. Kilku lat bym nie wytrzymała. Jeśli kot jest stale pod opieką weta, to już nie wiem co doradzić. Wysterylizowana chyba jest. Jeśli to psychika, to feromonowe wspomagacze lub behawiorysta może pomóc. Nic innego nie przychodzi mi do głowy. Może też być to co pisze SabaS, konflikt między kotami.