Jakie konkretnie badania były wykonywane? Jakie konkretnie leki były podawane i jak długo? Czy mocz do badań był pobierany przez punkcję? Czy był wysyłany na posiew? Do jakiego labu? Czy pH moczu było regularnie mierzone paseczkami w domu? Co dokładnie dostaje do jedzenia kot? Zakażenia pęcherza mogą być wywołane przez bakterie, drożdżaki i mykoplazmy. Posiew na drożdżaki z moczu wykonuje tylko IDEXX, badanie na mykoplazmy nie wiem, czy ktoś jeszcze, przy czym wymaz na mykoplazmy pobiera się osobno. Same bakterie, o ile wykonano antybiogram, leczy się min. 14 dni, często przedłużając do 3-4 tygodni. Jeśli bakterie powracają, można spróbować zlecić wykonanie autoszczepionki. Ponadto przy struwitach, jeśli zakażenia zostały wykluczone (tylko pytanie, czemu mocz tak śmierdzi?), należy stale mierzyć pH moczu w domu, podawać wyłącznie mokrą wysokomięsną karmę (bądź mięso) rozrzedzoną wodą, a w razie potrzeby dodawać DL-metioninę. Oddawanie moczu poza kuwetą może być również związane z niewłaściwą budową układu moczowego. W Polsce tym zajmuje się w zasadzie tylko jedna weterynarz. Wymieniłam jak dotąd przyczyny związane w zasadzie tylko z pęcherzem. Są jeszcze nerki, potem są inne choroby jak przewlekłe zapalenie trzustki, które może powodować stały, silny ból, a ten z kolei może przyczyniać się do oddawanie przez kota moczu w różnych miejscach, do nieobecnego wzroku (zwierzę jest zatopione we własnym cierpieniu). No i masa innych schorzeń, w tym neurologiczne. Dalej jest psychika, na którą może wpływać obecność drugiego kota (jak zauważono powyżej), stosowanie silnych detergentów i innych zapachów (wyczuwalnych dla kota znacznie silniej, a dla kota nadwrażliwego będących nie do zniesienia). Co do drugiego kota, pisałaś w 2014 r. tak: W jaki sposób łączyłaś koty? Jak zachowywała się kotka? Może to jednak jedynaczka? Odpowiedzi na pytania na temat leczenia pozwolą ewentualnej chętnej do adopcji osobie na zapoznanie się z sytuacją. Ponadto dopóki nie znajdziesz chętnej osoby, może zechcesz rozważyć dodatkową diagnostykę, jeśli jest coś, co dotychczas umnknęło.