dzięki :) świat się kończy jeśli nie ma chętnych na rude koty :( kiedyś szły jak bułeczki... A, spokojnie może iść do domu z innymi kotami. Długo ich rozdzielałam, bo nie chciałam stresować ani jej ani moich kotów, ale w końcu otworzyłam drzwi. I... nic. Zero agresji. Mijają się w milczeniu. Czasem jakiś prych w przelocie. ;)