tak właśnie,ostatnio rudego ROK wyadoptowywałam i jeszcze nie wiem ,czy nie wróci,bo znaczy Kiedyś jak wrzuciłam rude w ogłoszeniach,to zapisy w kolejce niemalże były,słowo daję,kobita z Krakowa Pendolino mi przyjechała jak kolejka się zwolniła,bo ktoś przed nią nie przyszedł na spotkanie w sprawie kota. A teraz??? Koszmar jakiś. Kocham ten kolor,ale tak mi obrzydły w ostatnim czasie, przez same problemy z nimi,że strach myśleć. A co dopiero z mniej chodliwymi kolorami