Jeszcze nie pisałam. ekhem.. nie chcę stereotypem krzywdzącym polecieć, bo sama mieć dzieci nie zamierzam, ale siostra jest 40 + i bezdzietna. Dzieci mieć chciała, jakoś tak się poskładało, że nie ma i ona chyba to wszystko na psa przelewa. Jako przykład podam, że gdy wyjeżdżała na parę dni, całkiem serio zażądała abym na ten czas nocowała w domu rodziców, żeby z suką spać, bo ten pies nie lubi spać sam...