Uszatka miała mocznik 130 i to chyba BUN czyli norma wtedy jest 33. Glukoza 16 czyli praktycznie stan śpiączki. Prawdopodobnie niewydolność nerek była podstawową przyczyną. Mocznik zniszczył błony śluzowe i stąd ropień w jamie ustnej. Uszatka była bardzo odwodniona. Miała robione testy na HIV i białaczkę . Oba ujemne. Była bardzo chorą kotką chociaż na podwórku tego nie było widać. Dodam , że mieszkam na 2 pietrze przedwojennego budownictwa i z takiej wysokości najczęściej obserwowałem Uszatkę i inne kotki. Jedynie podczas podawania jedzenia można było się przyjrzeć z bliska. Uszatka jedyna zawsze przybiegała na jedzenie. Nie tyle na jedzenie ale żeby być pogłaskaną. Bardzo przypominała mi Krawateczkę , z wyglądu i zachowania.