Bo taka jest tradycja, ludzie są do tego przyzwyczajeni, autorka pisała, że to od dawna planują, że alko będzie, więc jak nagle się okazuje, że ona nie chce no to pojawiają się pytania 'czemu', normalne. Jakbyś przez rok trąbiła o tym, ze marzy ci się koncert Ariany Grande, byłabyś wielką fanką, znała wszystkie piosenki na pamięć, miała jej plakat w kiblu, a dzień przed byś powiedziała, że jednak nie chcesz, to też by się pojawiło pytanie czemu i nie ma w tym nic dziwnego i żadnej wścibskości.